Wytwórnia Element to niezależna inicjatywa mająca na celu udostępnianie i szerzenie wartości kulturalnych i kulturotwórczych.


 

 


 

 

Wojciech Kwapisiński – O potrzebie spolszczenia książek Pierre’a Schaeffera.



Mowa tu o książkach, których nie uwzględniono nawet jako części spuścizny Schaeffera w artykule poświęconym mu na angielskojęzycznej, niemieckojęzycznej czy hiszpańskojęzycznej wikipedii. W artykule na wikipedii francuskojęzycznej jest przynajmniej pełen spis artykułów i książek Schaeffera, ale nie poświęcono i tam uwagi wyjaśnieniu poglądów Schaeffera zawartych w książkach takich jak „Machines a communiquer” czy „Les antennes de Jericho”.

Hasło „Pierre Schaeffer” w polskojęzycznej wikipedii jest o tyle warte wspomnienia, iż bez trudu mogę umieścić je w swoim felietonie:


>>Pierre Schaeffer (ur. 14 sierpnia 1910 w Nancy, zm. 19 sierpnia 1995 w Aix-en-Provence) – francuski kompozytor, twórca muzyki konkretnej. Zmarł z powodu choroby Alzheimera.

Przymiotnik „konkretna” w odniesieniu do komponowanej przez siebie muzyki Schaeffer objaśnia w następujący sposób: Schemat próbuje przedstawić dwa rodzaje muzyki z punktu widzenia symetrii postępowania:

Muzyka dotychczasowa faza I – koncepcja (pomysł) faza II – wyrażenia (zapis) faza III – wykonanie (instrumentalne) (od abstrakcji do konkretu) Muzyka nowa (konkretna) faza III – kompozycja (materialna) faza II – próby (eksperymentalne) faza I – materiał (produkcja) (od konkretu do abstrakcji)

Przymiotnik „abstrakcyjna” zastosowany do muzyki tradycyjnej podkreśla, że powstaje ona najpierw w umyśle tworzącego, później jest zapisywana, a na koniec realizowana poprzez wykonanie instrumentalne. Muzyka „konkretna” opiera się na elementach istniejących uprzednio, zaczerpniętych z jakiegokolwiek materiału dźwiękowego: szmeru lub dźwięku muzycznego, potem jest komponowana eksperymentalnie za pomocą montażu, będącego wynikiem kolejnych prób, a kompozycja końcowa wynikła z tych prób realizowana jest bez potrzeby opierania się o tradycyjną notację muzyczną, która w tym przypadku jest zresztą niemożliwa do zastosowania. <<


Bibliografia potrzebna do stworzenia tego wpisu zawiera jedynie książkę Włodzimierza Kotońskiego „Muzyka elektroniczna”. Wiele osób w Polsce interesujących się jakkolwiek tematem twórczości Pierre’a Schaeffera uważa prawdopodobnie, że książka Kotońskiego ukazała już najważniejsze tajemnice związane z myślą francuskiego badacza i kompozytora.


Ewa Schreiber, która w Polsce ostatnimi laty poświęciła najwięcej czasu koncepcjom Schaeffera zdobywając między innymi dzięki temu doktorat z muzykologii, skupia się na wyjaśnieniu koncepcji teoretycznej Sachaeffera dotyczącej fizycznych aspektów dźwięku, moim zdaniem, nie przekazując jednak sedna tej koncepcji, czyli podkreślenia konieczności stworzenia nowego języka potrzebnego do adekwatnego opisu muzyki, czy jak kto woli obiektów muzycznych, które są centrum jego estetycznej wizji dźwięku. Potrzeba taka wskazywana przez Schaeffera wynika z historycznych zmian w procesie tworzenia i rozumienia muzyki, których Schaeffer był nie tylko świadkiem ale i współtwórcą. Ewa Schreiber przenosi ciężar swoich rozważań na kwestie interesującej ją tematyki metafory jako sposobu mówienia o muzyce niezbędnego do wyjaśnienia jej fenomenów i istoty. Jest w tym dużo sensu, ale uważam, że próby Pierre’a Schaeffera zawarte przede wszystkim w jego „Traite de objets musicaux” świadczą raczej o wysiłku stworzenia języka jak najmniej metaforycznego, co w związku z przekładalnością kategorii językowych opisujących doznania różnych zmysłów na opis fenomenów słuchowych, Ewa Schreiber uznała za niemożliwe a tym samym godne zauważenia.

 

Zainteresowanie teorią języka było swoją drogą esencją prób teoretycznych Schaeffera, a on sam zachęcał przyszłych badaczy do inspirowania się osiągnięciami językoznawstwa dla opisu zjawisk muzycznych w jak najszerszym kontekście, od fizycznych aspektów dźwięku, poprzez zagadnienia estetyczne i kompozycyjne, aż po społeczne funkcjonowanie muzyki, jej sposoby istnienia i dystrybucji jako towaru oraz sposoby wykorzystywania jej jako środka do osiągnięcia celu, chociażby w reklamie, czy sterowaniu emocjami. Zresztą możliwości spojrzenia na te zagadnienia w celu zbudowania całościowej teorii muzyki w rodzaju sugerowanej przez niego teorii językowej jest mnóstwo, a powinno to raczej zachęcać do jej stworzenia. Sam Schaeffer uważał, że cywilizacja miała szansę stać się cywilizacją muzyczną, ale nie wykorzystała tej sposobności. Wydaje mi się, że Schaeffer miał tu na myśli uczynienie z muzyki i jej rozumienia głównej formy jednostkowego poznania świata, co jest kontynuacją pomysłów teoretycznych Jeana Jaquesa Rousseau.

 

Nim przejdę do próby pobieżnego przedstawienia książek, do tłumaczenia których zachętą jest mój esej i nim wyjaśnię dlaczego sam nie mogę podjąć się tego ważnego moim zdaniem dzieła, napiszę jeszcze tylko kilka stymulujących wyobraźnię anegdot. Przeszukując serwery danych za pomocą dostępnych mi narzędzi natrafiłem na kilka zastanawiających mnie prób ukazania osoby i myśli Pierre’a Schaeffera. Mówię tu o tym jak obecnie, a jest właśnie 19 lipca roku pańskiego 2022, próbuję się go przedstawiać tym, którzy jakimś dziwnym trafem zainteresowali się jego twórczością: portret buntownika, przeciwnika władzy, struktur formalnych, człowieka poniekąd niebezpiecznego dla ładu społecznego; portret myśliciela i działacza kolonialnego, który przez swoje zaangażowanie w działalność francuskiego radia w Afryce oraz swoją twórczość przekazywał błędy myślenia kolonialnego; portret wyzwoliciela, który przez swoją działalność medialną i prowadzenie radia w Afryce doprowadził do jej dekolonizacji, portret teoretyka komunikacji i mediów; portret znawcy metod wpływu społecznego, portret teoretyka muzyki, portret muzyka i kompozytora, często już nieaktualnego, nieudanego, którego muzyka jest już tylko historycznym dokumentem pewnego przełomu, portret chrześcijańskiego powieściopisarza. Myślę, że można poszerzać tę listę.

 

Ostatnia zaś anegdota to cytat z książki Bogusława Schaeffera „Kompozytorzy XX wieku”: >>Wielka szkoda, że wybitny twórca pod koniec życia nie produkował nowych dzieł, że tak mało o nich słyszeliśmy. Jednym z ostatnich było „Le triedre Fertile” (1975), kompozycja odrębna zapewne, ale przecież już tak podobna do wielu innych dzieł tego typu (studia muzyki elektronicznych są wszędzie i wszędzie się komponuje). Schaefferowi pozostawała tylko cudowna świadomość, że on to wszystko stworzył właściwie z niczego, sam, mając do pomocy kilku ludzi, którzy jednak nie mieli ani jego odwagi, ani jego wiedzy. Od 1968 mógł się to wiedzą dzielić jako oficjalnie zaakceptowany profesor konserwatorium paryskiego. P. Schaeffer zmarł w 1984 roku w Paryżu. Jako twórca gatunku musique concrete i jej najlepszy monografista pozostanie w dziejach nowej muzyki jedną z najwspanialszych postaci.<<

 

Powyższy fragment sam w sobie jest doskonałym materiałem do przemyśleń, ale tylko w kontekście mojego głównego tematu nabiera pełni blasku. Polski kompozytor i znawca muzyki opisując postać Pierre’a Shaeffera używa sformułowania „produkować muzykę”, podczas gdy on sam zapewne ją komponował w przeciwieństwie do swojego francuskiego kolegi po fachu. Zadziwia obniżenie walorów kompozycji „La triedre fertile” poprzez ukazanie jej powszedniości. Ja sam nigdy nie słyszałem niczego podobnego, a jeśli już to tylko jako epigońskie nawiązania powstałe wiele lat później. Zadziwia próba wnikania w stany mentalne cudownych świadomości prekursora czegoś, co się produkuje. Ale przede wszystkim zadziwia niezgodność daty i miejsca śmierci. Pierre Schaeffer żył jeszcze 11 lat po roku 1984, a swoją oficjalnie zaakceptowaną profesurę stracił na początku lat siedemdziesiątych. Co ciekawe w 1985 zorganizował wyprawę ratunkową dla ofiar trzęsienia ziemi w Armenii. Zadziwia także uczynienie z Pierre’a Schaeffera monografisty muzyki konkretnej, podczas gdy był on po prostu teoretykiem muzyki i zadziwia wreszcie lekceważące potraktowanie tych kilku ludzi do pomocy. W Studiu Badań Muzyki założonym przez Pierre’a Schaeffera pracowało wielu wybitnych kompozytorów, m.in. Xenakis, Parmeggiani, Henry, Radigue. Dlaczego o tym piszę wypominając niedociągnięcia wielkiemu polskiemu nauczycielowi i twórcy? Otóż dlatego, że na świecie od kilkunastu lat trwa już poważna dyskusja nad myślą Pierre’a Schaeffera a w Polsce wciąż pozostaje to ciekawostka historyczna, o której szkoda, żeśmy nie słyszeli.

 

Przejdę teraz do próby ukazania tego, o czym są książki „Machines a communiquer” i „Les antennes de Jericho” i dlaczego uważam, że ich przetłumaczenie i udostępnienie polskim czytelnikom byłoby ważnym wydarzeniem kulturalnym. Zacznę od drugiego z postawionych sobie zadań. Otóż tłumaczeń na języki obce nie ma. Jedyne tłumaczenia dotyczą „Traite de objets musicaux” wydanego w 1966 roku, a są to osiągnięcia translatorskie kultury angielskiej i czeskiej sprzed zaledwie kilku lat. Innym powodem byłaby potrzeba rozpoczęcia intelektualnej debaty na tematy poruszane w dziełach Schaeffera, a są to tematy niezwykle aktualne. Doświadczenia i przemyślenia Pierre’a Schaeffera zebrane w jego książkach na pewno byłyby ogromną inspiracją dla wykształcenia współczesnego sposobu pojmowania otaczających nas zjawisk z kręgu kultury, mediów, relacji społecznych, tzw. inżynierii społecznej, czy po prostu komunikacji i polityki. Byłaby to doskonała okazja do sporów godnych miana intelektualnych i ważnych dla kultury polskiej i nie tylko. Wypada oczywiście wspomnieć, że i dla osób zainteresowanych muzyką byłoby to doskonałą okazją do poglębienia swojej wiedzy.

 

Wreszcie pierwsze z zadań, które sobie postawiłem, zadanie najtrudniejsze a to z powodu, dla którego ja sam nie mogę podjąć się dzieła przetłumaczenia książek Pierre’a Schaeffera. Za słabo znam język francuski i teraz czytając to, do czego spolszczenia namawiam, dziękuję w duchu mojej nauczycielce języka francuskiego z czasów liceum, Madamme Pieniak, która podarowała mi nie tylko jakiekolwiek podstawy rozumienia języka francuskiego, ale także wiele pedagogicznej, prawdziwie ludzkiej troski.

Nie będę silił się na sprawozdawcze i naprawdę rzeczowe analizy z powodu braku kompetencji, a spróbuję jedynie opisać to, jak udało mi się pojąć tematykę zawartą we wspomnianych książkach. Dotyczą one metod i warunków komunikacji masowej rozpoczętych wraz z rozwojem techniki, która ma zasadniczy wpływ na funkcjonowanie społeczeństw i jednostek. Schaeffer inspiruje się językoznawstwem strukturalnym, myślą cybernetyczną, teorią społeczeństwa spektaklu sytuacjonistów i swoimi własnymi doświadczeniami związanymi z pracą inżyniera i akustyka.

 

To on wprowadził i zdefiniował pojęcie „symulakra” szeroko obecne w kulturze popularnej, ale wypaczone przez filozoficznych wyrobników takich jak np. Jean Baudrillard, którzy potrafili przejmować i zmieniać idee Pierre’a Schaeffera nie przyznając się do tego, być może także po to, by osłabić ich pierwotny potencjał intelektualny.

 

Schaeffer pracował w największych francuskich instytucjach medialnych będąc świadkiem wydarzeń, które miały kształtować i kształtowały opinię publiczną. On sam także stworzył wiele ośrodków badawczych projektując doświadczenia związane z wyszukiwaniem i przekazywaniem informacji, tworząc teorię analizy i syntezy danych, teorię programowania społecznego, teorię przepływu informacji związaną ze społeczną strukturą instytucji medialnych, źródłami ich finansowania, niezbędnych dla ich istnienia zapleczem technologicznym, politechnicznym a także oddziaływaniem nań sił politycznych i politycznego oddziaływania mediów samych. Jako artysta, próbował przemyśleć możliwość stworzenia ośrodków działania artystycznego i badawczego niezależnych od instytucji politycznych. Wynikało to z faktu potępiania przez niego wciąż obniżającego się poziomu kultury masowej, który z kolei bierze się z tego, że w centrum wymiany informacji medialnych zawsze znajduje się producent/ mediator/ realizator koordynujący przepływ informacji między nadawcą, odbiorcą a zwykle pomijanymi w refleksjach teoretycznych dostawcami usług technicznych i strukturami władzy.




 

 

 

TEKSTY O MUZYCE / TEXTS ABOUT MUSIC

 

ENG/PL

 

Wojciech Kwapisiński - notes on music/o muzyce

 

 

PL

 

Wojciech Kwapisiński - noise

 

 

 


Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.