http://www.element.freewebweb.com/

Wojciech Kwapisiński - Utwôr na dowolnego wykonawce (zapis formy pojeciowej odnalezionej w doktoracie Pani Barbary Buczek "Spotkania wspôłczesnej twôrczości muzycznej ze sztukami plastycznymi jako problem filozofii kultury. Lata 1945-1980. Wybrane zagadnienia, Lublin, UMCS, 1989), 2021

GRANICE SZTUKI I RZECZYWISTOŚCI ZOSTAŁY ZNIESIONE. ZAMIAST BUDOWAĆ DZIEŁO, URZECZYWISTNIAJ JEGO TEORIĘ, BY UNICESTWIĆ MUZYKĘ W JEJ OBECNEJ FORMIE I ODNALEŹĆ JĄ W NOWEJ POSTACI I Z NOWYMI PERSPEKTYWAMI. TECHNIKA TO UMIEJĘTNOŚĆ NATYCHMIASTOWEGO ZAPANOWANIA NAD SYTUACJĄ, KTÓRĄ SAMEMU SIĘ TWORZY W CELU PREZENTACJI WARTOŚCI WYŻSZYCH. ABY SPROSTAĆ WYMOGOWI WOLNOŚCI ARTYSTYCZNEJ NALEŻY TWORZYĆ PRAWA A NIE STOSOWAĆ SIĘ DO NICH. PRACUJ ZESPOŁOWO, WYMIENIAJ WARTOŚCI I PAMIĘTAJ O WARTOŚCI WYMIANY. PRZYWRÓĆ JEDNOŚĆ SZTUCE. GRANICE ZMYSŁÓW SĄ NIEOSTRE.

 

Wojciech Kwapisiński - Projekt badawczy studiów doktoranckich w dziedzinie sztuk muzycznych. UJD 2020


Język muzyki: relacje między kompozycją, improwizacją, wykonaniem i odbiorem dzieła muzycznego w odniesieniu do badań praktycznych i teoretycznych (na podstawie twórczości Romana Haubenstocka-Ramatiego, Johna Cage’a i Corneliusa Cardew).

 

Termin „muzyka” rozumiem klasycznie (gr. „musike”); jako wszelką czynność twórczą wymagającą charakterystycznej dla człowieka umięjętności powoływania czegoś do istnienia. Odwołuję się tu również do filozofii muzyki Jeana Jaquesa Rousseau, który podkreślał pierwotną jedność mówienia, poezji i muzyki jako wykraczania poza siebie samego w akcie komunikacji z innym. Także w odniesieniu do kwesti zapisu muzyki (i słowa) teoria Rousseau będzie dla mnie kluczowa jako źródło inspiracji. Rousseau bardzo mocno wskazywał na problem niejednoznaczności i nieostrości zapisu.

Wypracowana przez tysiąclecia tradycja muzyki postrzegana jest głównie jako kwestia znajomości techniki i zasad; wykonania dzieła według reguł. Każdy z interesujących mnie twórców takie zasady miał, a ich tworzeniu i uzasadnianiu poświęcali oni swoje życie. Zasady te odbiegają jednak od potocznie rozumianych kanonów muzyki. Cage, Cardew i Haubenstock-Ramati niejednokrotnie wprost się im przeciwstawiają uznając jej zasady za skostniałe i nieodpowiednie dla potrzeb tworzenia muzyki współczesnej (w perspektywie każdego z nich).

Punktem wyjścia chciałbym uczynić analizę kategorii „semantyczność / asemantyczność” w relacji do  funkcji społecznych kompozytora, improwizatora, wykonawcy i odbiorcy. Ważnym stanowiskiem do zbadania byłaby paradoksalna sytuacja tworzenia znaczenia nieintencjonalnie, np. pisania czy mowienia bez sensu, po to, by czytelnik czy słuchacz ów sens sam stworzył, która w różny sposób ujęta jest w teorii muzyki i w jej realizacjach u każdego z wymienionych twórców (synestezja, nadawanie znaczenia zapisowi, tematyka społecznych uwarunkowań muzyki, języka, i komunikacji oraz ich sposoby rozumienia).

Partytury (także notacja graficzna i tekstowa) Cardew, Cage’a i Haubenstocka-Ramatiego zakładają dużą świadomość teoretyczną wykonawców oraz ich umiejętności improwizacji muzycznej i teatralnej. W związku z tym centralnym punktem moich rozważań chciałbym uczynić tematykę improwizacji jako techniki kompozycyjnej i wykonawczej.

Zależałoby mi na stworzeniu miejsca wymiany idei i rozmów o teorii muzyki, a jednocześnie miejsca, gdzie można byłoby w praktyce badać aspekty tworzenia muzyki improwizowanej przez zainteresowanych taką działalnością i uczynić takie studio badawcze muzyki improwizowanej, materiałem do napisania rozprawy doktorskiej, która analizowałaby działanie przedsięwzięcia i wyniki, które z jego przeprowadzenia można byłoby zebrać. Miejsce takie pozwalałoby także każdemu, kto chciałby się w jego tworzenie zaangażować, inicjować własne pomysły i wykorzystywać je w swojej działalności praktycznej i teoretycznej.

 

METODOLOGIA

Odwołuję się do rozpoznań Pierre’a Scheffera, który problem rozważań nad muzyką umiejscawiał na linii kilku dychotomicznych podziałów; fizyka - psychika; akustyka, matematyka (nauki ścisłe) – socjologia, psychologia (nauki humanistyczne); budowa i percepcja dźwięku (materia) – morfologia i typologia muzyki (rozumienie).

Pierre Schaeffer sugeruje przyszłym badaczom muzyki, by wzorowali się na osiągnięciach językoznawstwa ukazując możliwą analogię między fonetyką, fonologią, leksykologią, syntaksą ( lingwistyka ) a akustyką, akulologią, zasadami i teorią muzyki. Chciałbym skorzystać z tych rad i spróbować spojrzeć na muzykę z perspektywy, którą moglibyśmy nazwać „metamuzyką” (w odniesieniu do metasemantyki wg Benveniste’a), a gdzie zarówno dla analiz teoretycznych jak i w praktyce tworzenia muzyki bierzę się pod uwagę jak najszerszy kontekst i wielość relacji między elementami, które kulturowo uznawane są za niezbędne do zaistnienia fenomenu nazywanego muzyką. Ważne będą dla mnie zatem socjologiczne, antropologiczne i psychologiczne aspekty muzyki na równi z samym materiałem, z którego muzykę się tworzy. Możliwe, że niejednokrotnie trudno będzie oddzielić jedno od drugiego, co być może wynika właśnie z samej natury muzyki, a co chciałbym wszakże zbadać.


ZAGADNIENIA SZCZEGÓŁOWE:

1. improwizacja a przestrzeń i czas improwizacji; improwizacja jako element kompozycji; kompozycja jako element improwizacji.

2. metamuzyka – czytanie, wykonanie i granie jako część kompozycji; zapis jako integralna część muzyki.

3. doświadczenie muzyczne – środowisko i edukacja jako wyznaczniki rozwoju muzycznego.

4. tekst dzieła literackiego jako partytura – Cage.

5. muzyka komponowana: „muzyka jest obrazem partytury (nie odwrotnie)” – Cardew, Haubenstock – Ramati.

6. „struktura jako coś nie podlegajacego improwizacji” - Cage, improwizacja i kompozycja a poziom wpływu na innych – Cage, Cardew, Haubenstock-Ramati.



BIBLIOGRAFIA


Cornelius Cardew – Treatise, 1967.

Cornelius Cardew – Treatise Handbook, 1970.

John Cage – Silence, Lectures, 1961.

John Cage – Notations.

John Cage, Empty Words, 1976.

John Cage – Literatura na Świecie nr 1-2/1996.

Derek Bailey – Improvisation, It’s nature and practice, 1995.

Edwin Prevost – No sound is inoccent, 1995.

Boguslaw Schaeffer – Informator muzyki XX wieku, 1987.

Boguslaw Schaeffer – Wstęp do kompozycji, 1976.

Pierre Schaeffer – Solfege de l’objet Sonore, 1966.

Anna Martuszewska – Tekst literacki jako partytura muzyczna, 2013.

Emile Benveniste – Semiologia języka, 1977.

Antonina Szybowska – Kilka uwag o muzyce, 2007.

Jean Jaques Rousseau – Szkic o pochodzeniu języka, w którym mowa jest o melodii i naśladowaniu muzycznym, 2020.

Roland Barthes – Image, music, text., 1977.

 

 


Wojciech Kwapisiński - Wstępna analiza ogólnych problemów wynikających z porównania języków migowych i języków fonicznych. (2017, praca dyplomowa)

 

I
Język migowy i język foniczny. Najczęstsze płaszczyzny porównywania.
Różnice między językami migowymi i fonicznymi wyraża się najczęściej poprzez odwołanie do kategorii czasowości i przestrzenności, widzialności i słyszalności oraz gramatyki.1
Znak
Znak definiujemy jako reprezentację poznawczą, która odnosi do czegoś zrozumiałego dla uczestnika komunikacji. Coś jest zrozumiałe, gdy jest zapisane w pamięci somatycznej danego osobnika, jest częścią jego struktury poznawczej i daje możliwości przekształcania tej struktury. Znaki przekazywane i odbierane mogą być za pomocą wszelkich zmysłów. To, jak znaki się rozumie, zależy od otoczenia (kontekstu), możliwości poznawczych i rozwojowych uczestnika komunikacji oraz od konwencji przyjętych między dowolnymi uczestnikami komunikacji.2
Język
Język definiujemy jako zbiór dostępnych znaków i reguł ich przekształceń (gramatyk) służących do utrzymania równowagi poznawczej i ustrojowej danego osobnika oraz jego środowiska.
W komunikacji językiem migowym dominuje operowanie na znakach widzialnych, a w języku fonicznym operowanie na znakach słyszalnych. W zależności od możliwości uczestników komunikacji wszystkie kanały komunikacyjne się przenikają. Komunikacja odbywa się za pomocą dostępnych kanałów. Uczestnik komunikacji jest użytkownikiem języka.
Nazywanie języka fonicznego i migowego językami polskimi czy angielskimi sugeruje, że to nie formalne (wewnętrzne) aspekty języka decydują o tożsamości kulturowej i społecznej użytkownika języka. A jeśli to forma języka wyznaczać miałaby tożsamość użytkownika języka, to forma w ujęciu Skinnera, rozumiana jako zestaw czasoprzestrzennych ograniczeń z deprywacją sensoryczną włącznie.3
Komunikacja
Komunikację definiujemy jako tworzenie informacji, tzn. przekształcanie sygnału lub symptomu w kolejny symptom lub sygnał. Sygnały są wysyłane celowo, symptomy można celowo odbierać. Celem komunikacji jest uzyskanie równowagi poznawczej i ustrojowej danego osobnika oraz jego otoczenia.4
Gramatyka
Gramatykę rozpatrujemy przyjmując następujące (przenikające się) poziomy komunikacji: poziom leksykalny, czyli to, co uznajemy za elementy znaczące dla danego języka ( razem z jego fleksją lub derywacją i przypisywanym im znaczeniom różnicującym, a także wraz z tymi dziedzinami składni, które uznaje się, bądź nie, za znaczące; poziom składniowy, czyli reguł przekształceń komunikatów, dzięki którym możemy uznać dany komunikat za zrozumiały; poziom morfologiczny, czyli kształtu jaki przybiera dany komunikat w kanałach komunikacji.5
Czas i przestrzeń
Czas definiujemy jako kategorię służącą do mierzenia obserwowalnych zmian zachodzących w badanym przedmiocie. Przestrzeń definiujemy jako zbiór dostępnych danemu osobnikowi reprezentacji poznawczych. Czas można rozumieć jako część przestrzeni, przez co przestrzeń można także badać pod kierunkiem jej zmian. Czasowość i przestrzenność to nazwy cech przypisywanych przedmiotom.
II
Widzialność i słyszalność
Kategorie widzialności i słyszalności wydają się jedyną niepodważalną różnicą między językami migowymi i fonicznymi. Wymagają one jednak przemyślenia. Używamy określenia „słyszalność”, a nie „dźwiękowość”, gdyż osoby głuche mogą bez przeszkód wysyłać komunikaty dźwiękowe. Jeśli idzie o odbiór komunikatów, zarówno dźwiękowych jak i widzialnych, należałoby jedynie podkreślić, że wibracje są pełnoprawnym kanałem komunikacji.
Czasowość i przestrzenność
W opisach języków migowych często wspomina się o możliwości tworzenia jednoczesnych i nielinearnych komunikatów za pomocą języków migowych.6 Rozumie się przez to łączenie kilku znaków (np. znak lewą ręką + znak prawą ręką + mimika twarzy + układ ciała) dla wytworzenia nowej wypowiedzi7. Dziwi jednak dlaczego nie uznaje się tego za znak złożony, a za nową wypowiedź. Dla porównania podobnie rzecz ma się ze słowami typu „pomiędzy”, albo „poniewczasie”. Czy słowo dźwiękowe „poniewczasie” jest bardziej linearne niż jednoczesne połączenie czterech słów miganych: „po”, „nie”, „w”, „czasie”? Inne pytanie które możemy zadać, to czy 4 linie proste równoległe są nielinearne?
Definiuje się także PJM (Polski Język Migowy) jako „naturalny sposób komunikacji Głuchych w Polsce, a także jako pierwszy język, jakiego nabywają dzieci obojga głuchych rodziców”.8 Zgodnie z badaniami Siegmunda Prillwitza język migowy jest również pierwszym językiem słyszących dzieci niesłyszących rodziców i słyszących dzieci słyszących rodziców9. (Idąc jeszcze dalej, można uznać, że pierwszym językiem, za pomocą którego następuję komunikacja między dzieckiem a jego otoczeniem, jest język dotykowy).  Biorąc zaś pod uwagę fakt, że Ten sam autor podkreśla, że języki migowe i foniczne w niczym istotnym nie odbiegają od siebie pod względem semantyki10, poddaje to w wątpliwość tezę o wyjątkowości zarówno języków migowych jak i fonicznych i nic nie stoi na przeszkodzie, by uznawać języki migowe za osobną grupę języków, podobnie jak za osobne uznaje się języki słowiańskie, sztuczne, naturalne, czy germańskie.11
Przestrzenność jest cechą każdego aktu komunikacji, niezależnie od zastosowanego kanału.12
Gramatyka
Polski Język Migowy posiada naturalną i złożoną gramatykę podobną do gramatyk innych języków migowych używanych na świecie.13 Sugeruje to, iż reguły przekształceń w językach migowych są do siebie podobne. Przywołując badania uczonych takich jak chociażby Noam Chomsky14 czy Zdzisław Pawlak15 można bez przeszkód uznać, że równie podobne są reguły przekształceń w różnych innych językach, co nie anuluje występujących między nimi różnic. Pytanie, czy obrazowość znaków języka migowego, w którym bez problemu można rozmawiać na dowolne tematy, może być uznana za dowód na istnienie uniwersaliów językowych należałoby zadać tyflopedagogom.16 Odnosząc się do badań poświęconych osobom głuchoniewidomym, możemy jedynie stwierdzić, że to nie uniwersalia są językowe, a język jest uniwersalny oraz że jest różnica między obrazem i wyobraźnią.17 Ciekawym zagadnieniem dla rozwoju wiedzy o języku byłoby porównanie języka migowego z graficznym odpowiednikiem języka chińskiego.
III
Znakopisarstwo
Zmieniając formę narracji pierwszoosobowej z liczby mnogiej na liczbę pojedynczą, chciałbym przedstawić swobodną interpretację kilku piktogramów pisma Sign Writing, które uważam za bardzo pouczającą próbę utworzenia graficznego zapisu języków migowych.
muzyka
John Cage to człowiek odpowiedzialny za wysłowienie wielu interesujących spostrzeżeń dotyczących muzyki. Jedną z najbardziej zajmujących go kwestii była cisza rozumiana jako brak dźwięków. Zastanawiam się dlaczego nigdy nie odnalazłem w rozważaniach Cage’a jakichkolwiek uwag na temat ludzi głuchych. Najbardziej prawdopodobną hipotezą wyjaśniającą ten brak jest to, że nie szukałem wystarczająco uważnie. Cage zatarł wszelkie różnice charakterystyczne dla tradycyjnych rozważań o muzyce. Wskazał, że muzyka nie jest domeną dźwięku, nawet jeśli nigdy tego wprost nie powiedział.
znak/znaczenie
Znak i znaczenie służą komunikacji między ludźmi, a ludzie, którzy chcą się ze sobą komunikować muszą chcieć zrozumieć znaki, które sobie przekazują. Nie ma znaku i znaczenia bez aktu komunikacji.
informacja  przekazać informację
Komunikacja to tworzenie informacji. Nie jest możliwe dokładne odwzorowanie informacji. Możliwa jest ich transformacja w akcie porozumienia, albo rozumienia tego, co ktoś chce przekazać komuś. By przekazać jakąś informację trzeba wydobyć ją ze swojej pamięci.
rozumieć: nie rozumieć
Albo mam w swojej pamięci dane potrzebne do zrozumienia czegoś, albo ich tam nie mam i potrzebuję instrukcji pouczających mnie jak mogę je zdobyć. Jest możliwe, że niektórych języków nie jestem w stanie zrozumieć, niezależnie od ilości i jakości instrukcji oraz instruktorów. Mam pewne ograniczenia.
,, pamięć
Pamięć jest ważna i nie można o tym zapominać.
, język
Język jest w ustach. Język jest w geście wskazywania na usta. Język to pismo.
pismo/pisać
Język migowy jest zapisywaniem. Pisanie to czynność manualna. Czytanie to czynność manualna. Mówią, że kultura ludzi głuchych jest niewystarczająco zapisana. Zapis, czyli pamięć, wymaga utrwalania, inaczej znika. Różne kultury próbowały i próbują się ze sobą komunikować w poszukiwaniu porozumienia oraz utrwalenia. Odbywa się komunikacja między ludźmi. Istnieje wiele różnych rodzajów pamięci. Dane zapisane na różnych nośnikach różnych rodzajów pamięci mogą być niekompatybilne. Komunikacja to transformacja informacji i potrzebna jest reguła przekładu.
gramatyka
Gramatyka jest do granic możliwości subiektywna, a wymaga się od niej wszechogarniającej idealności. Gramatyka to konstrukcja służąca wyjaśnieniu instrukcji zawartej w akcie komunikacji. Gramatyka to wciąż nieudolne odwzorowanie postulowanego obiektu wymagającego ciągłej rekonstrukcji na podstawie nieustannych transformacji w milionach aktów komunikacji odbywających się w czasie i przestrzeni, które rozumie się, łączy i rozdziela różnie oraz wielowymiarowo, uznając za możliwe i równoprawne formy doświadczania świata.
rozmawiać
Rozmawiać to przekazywać sobie znaki od ust do ust. Rozmawiać to próbować zrozumieć, co ktoś próbuje mi wmówić. Rozmawiać to próbować wmówić coś komuś.
uczysz mnie on/ona mnie uczy ; uczyć ciebie: uczuć, uczyć ciebie, nauczyciel uczyć się, uczeń uczyć się
To jest zbyt trudne, ażebym mógł uchwycić wszystkie szczegóły, ale tu na pewno chodzi o pewien zapis w pamięci.
czytać gazetę
Nie trzeba być ani Głuchym, ani nawet głuchym, żeby to zrozumieć.
czytać przeczytać
Czytanie wymaga skupienia, trzeba patrzeć sobie w oczy i jednocześnie śledzić tekst. W dodatku symptomy i sygnały są coraz trudniejsze do odróżnienia. W trakcie komunikacji międzyludzkiej coraz więcej jest znaków w układzie horyzontalnym i wertykalnym, które mogą mieć znaczenie. Coraz trudniej przyłapać człowieka na byciu nieświadomym.
System
System to sieć połączonych elementów.18
IV
Podsumowanie
Powyższe rozważania miały na celu ukazanie potrzeby włączenia w zakres badań nad językiem wszelkich dostępnych form komunikacji międzyludzkiej. Zamiarem autora tego tekstu było tylko i wyłącznie sprostanie wymaganiom nauki tzn. nie narzucanie nikomu żadnych ograniczeń.19 Porównywanie języków za pomocą ich wewnątrzsystemowego badania nie powinno służyć dyskryminacji kogokolwiek. Język służy komunikacji i niczemu więcej. Naukowe badanie języków jest również formą komunikacji, a słowa to czyny. Na podstawie naukowego badania języków nie sposób określić, który język jest lepszy, gdyż wszystkie w swojej istocie są takie same.
Bibliografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/SignWriting
http://www.ubu.com/ethno/discourses/rothenberg_poetry_without.html
http://www.ubu.com/ethno/discourses/bauman_asl.html
http://rownosc.info/dictionary/polski-jezyk-migowy
http://www.plm.uw.edu.pl/pl/node/237
http://www.plm.uw.edu.pl/pl/node/137
http://www.ipjm.org.pl/polski-jezyk-migowy/
https://scholar.google.pl/scholar?client=ubuntu&channel=fs&oe=utf-8&gfe_rd=cr&um=1&ie=UTF-8&lr&q=related:YyjFVoVXloi0oM:scholar.google.com/
http://www.towarzystwogest.eu/pl/pjm
www.tea.org.pl/userfiles/file/.../niepelnosprawnosc_sluchowa_mczajkowska-kisil.pdf
Janina Buczkowska, Znaczenie językowe a wiedza o świecie: analiza pojęcia znaczenia w kontekście poznawczych funkcji języka, Studia Philosophiae Christianae, 44/2, 5-25.
Jean Piaget, Równoważenie struktur poznawczych, Warszawa 1981, str. 5 – 56.
Bogdan Szczepankowski, Wstęp [w:] Bogdan Szczepankowski, Barbara Kossakowska, Teresa Małgorzata Wasilewska, Język migowy pierwsze kroki, Olsztyn 2009.
Edgar Morin, Zagubiony paradygmat – natura ludzka, Warszawa 1977, str 271 – 292.
Siegmund Prillwitz, Język, komunikacja i zdolności poznawcze niesłyszących, Warszawa 1996.
Jan Malczewski, Szkolny słownik nauki o języku, Warszawa 1979.
Andrzej Bogusławski, Aspekt i negacja, Warszawa 2003, str. 328 – 329.
Max Bense, Świat przez pryzmat znaku, Warszawa 1980, str. 166 – 181.
Zdzisław Pawlak, Gramatyka i matematyka, Warszawa 1965, str. 3 – 21.
Michał Jaworski, Podręczna gramatyka języka polskiego, Warszawa 1987.
Marzenna Zaorska, Edukacja i rehabilitacja osób głuchoniewidomych w Polsce i Rosji (rozwój i stan obecny), Toruń 2010, str. 62 - 102.
B. F. Skinner, Verbal behavior, Harvard 1948, str. 163 – 176.
Marian Mazur, Cybernetyka i charakter, Warszawa 1976.
Sylwia Fabisiak, Przejawy imitacyjności w systemie gramatycznym polskiego języka migowego, [w:] LingVaria, Rok V (2010), nr 1 (9).
Noam Chomsky, Syntactic structures, Haga 1957.
Ludwik Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus, Warszawa 2000.
Stanisław Ignacy Witkiewicz, Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie Istnienia, Warszawa 1935.
John Cage, Silence. Lectures and writings, Wesleyan Univeristy Press 1961.


Różnice między językami migowymi i fonicznymi wyraża się najczęściej poprzez odwołanie do kategorii czasowości i przestrzenności, widzialności i słyszalności oraz gramatyki.
Znak definiujemy jako reprezentację poznawczą, która odnosi do czegoś zrozumiałego dla uczestnika komunikacji. Coś jest zrozumiałe, gdy jest zapisane w pamięci somatycznej danego osobnika, jest częścią jego struktury poznawczej i daje możliwości przekształcania tej struktury. Znaki przekazywane i odbierane mogą być za pomocą wszelkich zmysłów. To, jak znaki się rozumie, zależy od otoczenia (kontekstu), możliwości poznawczych i rozwojowych uczestnika komunikacji oraz od konwencji przyjętych między dowolnymi uczestnikami komunikacji.2
Język definiujemy jako zbiór dostępnych znaków i reguł ich przekształceń (gramatyk) służących do utrzymania równowagi poznawczej i ustrojowej danego osobnika oraz jego środowiska.  W komunikacji językiem migowym dominuje operowanie na znakach widzialnych, a w języku fonicznym operowanie na znakach słyszalnych. W zależności od możliwości uczestników komunikacji wszystkie kanały komunikacyjne się przenikają. Komunikacja odbywa się za pomocą dostępnych kanałów. Uczestnik komunikacji jest użytkownikiem języka. Nazywanie języka fonicznego i migowego językami polskimi czy angielskimi sugeruje, że to nie formalne (wewnętrzne) aspekty języka decydują o tożsamości kulturowej i społecznej użytkownika języka. A jeśli to forma języka wyznaczać miałaby tożsamość użytkownika języka, to forma w ujęciu Skinnera, rozumiana jako zestaw czasoprzestrzennych ograniczeń z deprywacją sensoryczną włącznie.
Komunikację definiujemy jako tworzenie informacji, tzn. przekształcanie sygnału lub symptomu w kolejny symptom lub sygnał. Sygnały są wysyłane celowo, symptomy można celowo odbierać. Celem komunikacji jest uzyskanie równowagi poznawczej i ustrojowej danego osobnika oraz jego otoczenia.
Gramatykę rozpatrujemy przyjmując następujące (przenikające się) poziomy komunikacji: poziom leksykalny, czyli to, co uznajemy za elementy znaczące dla danego języka ( razem z jego fleksją lub derywacją i przypisywanym im znaczeniom różnicującym, a także wraz z tymi dziedzinami składni, które uznaje się, bądź nie, za znaczące; poziom składniowy, czyli reguł przekształceń komunikatów, dzięki którym możemy uznać dany komunikat za zrozumiały; poziom morfologiczny, czyli kształtu jaki przybiera dany komunikat w kanałach komunikacji.
Czas definiujemy jako kategorię służącą do mierzenia obserwowalnych zmian zachodzących w badanym przedmiocie. Przestrzeń definiujemy jako zbiór dostępnych danemu osobnikowi reprezentacji poznawczych. Czas można rozumieć jako część przestrzeni, przez co przestrzeń można także badać pod kierunkiem jej zmian. Czasowość i przestrzenność to nazwy cech przypisywanych przedmiotom.
Kategorie widzialności i słyszalności wydają się jedyną niepodważalną różnicą między językami migowymi i fonicznymi. Wymagają one jednak przemyślenia. Używamy określenia „słyszalność”, a nie „dźwiękowość”, gdyż osoby głuche mogą bez przeszkód wysyłać komunikaty dźwiękowe. Jeśli idzie o odbiór komunikatów, zarówno dźwiękowych jak i widzialnych, należałoby jedynie podkreślić, że wibracje są pełnoprawnym kanałem komunikacji.
W opisach języków migowych często wspomina się o możliwości tworzenia jednoczesnych i nielinearnych komunikatów za pomocą języków migowych.6 Rozumie się przez to łączenie kilku znaków (np. znak lewą ręką + znak prawą ręką + mimika twarzy + układ ciała) dla wytworzenia nowej wypowiedzi7. Dziwi jednak dlaczego nie uznaje się tego za znak złożony, a za nową wypowiedź. Dla porównania podobnie rzecz ma się ze słowami typu „pomiędzy”, albo „poniewczasie”. Czy słowo dźwiękowe „poniewczasie” jest bardziej linearne niż jednoczesne połączenie czterech słów miganych: „po”, „nie”, „w”, „czasie”? Inne pytanie które możemy zadać, to czy 4 linie proste równoległe są nielinearne? Definiuje się także PJM (Polski Język Migowy) jako „naturalny sposób komunikacji Głuchych w Polsce, a także jako pierwszy język, jakiego nabywają dzieci obojga głuchych rodziców”. Zgodnie z badaniami Siegmunda Prillwitza język migowy jest również pierwszym językiem słyszących dzieci niesłyszących rodziców i słyszących dzieci słyszących rodziców. (Idąc jeszcze dalej, można uznać, że pierwszym językiem, za pomocą którego następuję komunikacja między dzieckiem a jego otoczeniem, jest język dotykowy).  Biorąc zaś pod uwagę fakt, że Ten sam autor podkreśla, że języki migowe i foniczne w niczym istotnym nie odbiegają od siebie pod względem semantyki.

Poddaje to w wątpliwość tezę o wyjątkowości zarówno języków migowych jak i fonicznych i nic nie stoi na przeszkodzie, by uznawać języki migowe za osobną grupę języków, podobnie jak za osobne uznaje się języki słowiańskie, sztuczne, naturalne, czy germańskie. Przestrzenność jest cechą każdego aktu komunikacji, niezależnie od zastosowanego kanału.

Polski Język Migowy posiada naturalną i złożoną gramatykę podobną do gramatyk innych języków migowych używanych na świecie. Sugeruje to, iż reguły przekształceń w językach migowych są do siebie podobne. Przywołując badania uczonych takich jak chociażby Noam Chomsky czy Zdzisław Pawlak można bez przeszkód uznać, że równie podobne są reguły przekształceń w różnych innych językach, co nie anuluje występujących między nimi różnic. Pytanie, czy obrazowość znaków języka migowego, w którym bez problemu można rozmawiać na dowolne tematy, może być uznana za dowód na istnienie uniwersaliów językowych należałoby zadać tyflopedagogom. Odnosząc się do badań poświęconych osobom głuchoniewidomym, możemy jedynie stwierdzić, że to nie uniwersalia są językowe, a język jest uniwersalny oraz że jest różnica między obrazem i wyobraźnią. Ciekawym zagadnieniem dla rozwoju wiedzy o języku byłoby porównanie języka migowego z graficznym odpowiednikiem języka chińskiego.

Zmieniając formę narracji pierwszoosobowej z liczby mnogiej na liczbę pojedynczą, chciałbym przedstawić swobodną interpretację kilku piktogramów pisma Sign Writing, które uważam za bardzo pouczającą próbę utworzenia graficznego zapisu języków migowych. 
muzyka

John Cage to człowiek odpowiedzialny za wysłowienie wielu interesujących spostrzeżeń dotyczących muzyki. Jedną z najbardziej zajmujących go kwestii była cisza rozumiana jako brak dźwięków. Zastanawiam się dlaczego nigdy nie odnalazłem w rozważaniach Cage’a jakichkolwiek uwag na temat ludzi głuchych. Najbardziej prawdopodobną hipotezą wyjaśniającą ten brak jest to, że nie szukałem wystarczająco uważnie. Cage zatarł wszelkie różnice charakterystyczne dla tradycyjnych rozważań o muzyce. Wskazał, że muzyka nie jest domeną dźwięku, nawet jeśli nigdy tego wprost nie powiedział. 
znak/znaczenie

Znak i znaczenie służą komunikacji między ludźmi, a ludzie, którzy chcą się ze sobą komunikować muszą chcieć zrozumieć znaki, które sobie przekazują. Nie ma znaku i znaczenia bez aktu komunikacji.

informacja  przekazać informację

Komunikacja to tworzenie informacji. Nie jest możliwe dokładne odwzorowanie informacji. Możliwa jest ich transformacja w akcie porozumienia, albo rozumienia tego, co ktoś chce przekazać komuś. By przekazać jakąś informację trzeba wydobyć ją ze swojej pamięci.

rozumieć: nie rozumieć

Albo mam w swojej pamięci dane potrzebne do zrozumienia czegoś, albo ich tam nie mam i potrzebuję instrukcji pouczających mnie jak mogę je zdobyć. Jest możliwe, że niektórych języków nie jestem w stanie zrozumieć, niezależnie od ilości i jakości instrukcji oraz instruktorów. Mam pewne ograniczenia.

,, pamięć"

Pamięć jest ważna i nie można o tym zapominać.

, język"

Język jest w ustach. Język jest w geście wskazywania na usta. Język to pismo.

pismo/pisać

Język migowy jest zapisywaniem. Pisanie to czynność manualna. Czytanie to czynność manualna. Mówią, że kultura ludzi głuchych jest niewystarczająco zapisana. Zapis, czyli pamięć, wymaga utrwalania, inaczej znika. Różne kultury próbowały i próbują się ze sobą komunikować w poszukiwaniu porozumienia oraz utrwalenia. Odbywa się komunikacja między ludźmi. Istnieje wiele różnych rodzajów pamięci. Dane zapisane na różnych nośnikach różnych rodzajów pamięci mogą być niekompatybilne. Komunikacja to transformacja informacji i potrzebna jest reguła przekładu.

gramatyka

Gramatyka jest do granic możliwości subiektywna, a wymaga się od niej wszechogarniającej idealności. Gramatyka to konstrukcja służąca wyjaśnieniu instrukcji zawartej w akcie komunikacji. Gramatyka to wciąż nieudolne odwzorowanie postulowanego obiektu wymagającego ciągłej rekonstrukcji na podstawie nieustannych transformacji w milionach aktów komunikacji odbywających się w czasie i przestrzeni, które rozumie się, łączy i rozdziela różnie oraz wielowymiarowo, uznając za możliwe i równoprawne formy doświadczania świata.

rozmawiać

Rozmawiać to przekazywać sobie znaki od ust do ust. Rozmawiać to próbować zrozumieć, co ktoś próbuje mi wmówić. Rozmawiać to próbować wmówić coś komuś.

uczysz mnie on/ona mnie uczy ; uczyć ciebie: uczuć, uczyć ciebie, nauczyciel uczyć się, uczeń uczyć się

To jest zbyt trudne, ażebym mógł uchwycić wszystkie szczegóły, ale tu na pewno chodzi o pewien zapis w pamięci.

czytać gazetę

Nie trzeba być ani Głuchym, ani nawet głuchym, żeby to zrozumieć.

czytać przeczytać

Czytanie wymaga skupienia, trzeba patrzeć sobie w oczy i jednocześnie śledzić tekst. W dodatku symptomy i sygnały są coraz trudniejsze do odróżnienia. W trakcie komunikacji międzyludzkiej coraz więcej jest znaków w układzie horyzontalnym i wertykalnym, które mogą mieć znaczenie. Coraz trudniej przyłapać człowieka na byciu nieświadomym.

System


System to sieć połączonych elementów.

Powyższe rozważania miały na celu ukazanie potrzeby włączenia w zakres badań nad językiem wszelkich dostępnych form komunikacji międzyludzkiej. Zamiarem autora tego tekstu było tylko i wyłącznie sprostanie wymaganiom nauki tzn. nie narzucanie nikomu żadnych ograniczeń. Porównywanie języków za pomocą ich wewnątrzsystemowego badania nie powinno służyć dyskryminacji kogokolwiek. Język służy komunikacji i niczemu więcej. Naukowe badanie języków jest również formą komunikacji, a słowa to czyny. Na podstawie naukowego badania języków nie sposób określić, który język jest lepszy, gdyż wszystkie w swojej istocie są takie same. 


Bibliografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/SignWritinghttp://www.ubu.com/ethno/discourses/rothenberg_poetry_without.htmlhttp://www.ubu.com/ethno/discourses/bauman_asl.htmlhttp://rownosc.info/dictionary/polski-jezyk-migowyhttp://www.plm.uw.edu.pl/pl/node/237http://www.plm.uw.edu.pl/pl/node/137http://www.ipjm.org.pl/polski-jezyk-migowy/https://scholar.google.pl/scholar?client=ubuntu&channel=fs&oe=utf-8&gfe_rd=cr&um=1&ie=UTF-8&lr&q=related:YyjFVoVXloi0oM:scholar.google.com/http://www.towarzystwogest.eu/pl/pjmwww.tea.org.pl/userfiles/file/.../niepelnosprawnosc_sluchowa_mczajkowska-kisil.pdfJanina Buczkowska, Znaczenie językowe a wiedza o świecie: analiza pojęcia znaczenia w kontekście poznawczych funkcji języka, Studia Philosophiae Christianae, 44/2, 5-25.Jean Piaget, Równoważenie struktur poznawczych, Warszawa 1981, str. 5 – 56.Bogdan Szczepankowski, Wstęp [w:] Bogdan Szczepankowski, Barbara Kossakowska, Teresa Małgorzata Wasilewska, Język migowy pierwsze kroki, Olsztyn 2009.Edgar Morin, Zagubiony paradygmat – natura ludzka, Warszawa 1977, str 271 – 292.Siegmund Prillwitz, Język, komunikacja i zdolności poznawcze niesłyszących, Warszawa 1996.Jan Malczewski, Szkolny słownik nauki o języku, Warszawa 1979.Andrzej Bogusławski, Aspekt i negacja, Warszawa 2003, str. 328 – 329.Max Bense, Świat przez pryzmat znaku, Warszawa 1980, str. 166 – 181.Zdzisław Pawlak, Gramatyka i matematyka, Warszawa 1965, str. 3 – 21.Michał Jaworski, Podręczna gramatyka języka polskiego, Warszawa 1987.Marzenna Zaorska, Edukacja i rehabilitacja osób głuchoniewidomych w Polsce i Rosji (rozwój i stan obecny), Toruń 2010, str. 62 - 102.B. F. Skinner, Verbal behavior, Harvard 1948, str. 163 – 176.Marian Mazur, Cybernetyka i charakter, Warszawa 1976.Sylwia Fabisiak, Przejawy imitacyjności w systemie gramatycznym polskiego języka migowego, [w:] LingVaria, Rok V (2010), nr 1 (9).Noam Chomsky, Syntactic structures, Haga 1957.Ludwik Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus, Warszawa 2000.Stanisław Ignacy Witkiewicz, Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie Istnienia, Warszawa 1935.John Cage, Silence. Lectures and writings, Wesleyan Univeristy Press 1961.

 

Wojciech Kwapisiński - Praca z dziećmi niepełnosprawnymi. (2018, fragment pracy dyplomowej)


Postaram się przedstawić swoje własne doświadczenia z pracy z dziećmi i młodzieżą z przedszkoli i szkół specjalnych. Przez dwa lata miałem okazję pracować z dziećmi i młodzieżą o różnej skali zaburzeń rozwojowych poszukując wraz z nimi płaszczyzny porozumienia za pomocą działania poprzez muzykę. Daleko mi do formułowania jakichkolwiek ostatecznych rozstrzygnięć, ale suma zebranych przez mnie doświadczeń pozwala już na skromne podsumowania, które mogą być przydatne przy organizowaniu i prowadzeniu zajęć z autystykami i osobami z innymi deficytami rozwojowymi.

Sam autyzm jako zjawisko opisywane jako odchylenie od normy w rozwoju osobniczym człowieka bywa interpretowany różnie. Ja sam skłonny jestem myśleć o autyzmie nie jako o chorobie czy nieusuwalnej i niemożliwej do pokonania granicy, a raczej jako o próbie opisania cech wspólnych dla pewnej grupy ludzi, która w żadnym razie nie jest lepsza ani gorsza od innych, tych którzy uchodzą za dostosowanych do panujących w danym czasie norm. Tylko usilne i konsekwentne próby poszukiwania wspólnego języka między jednym a drugim człowiekiem pozwalają na osiągnięcie sukcesu w przygotowaniu dzieci i młodzieży do życia w społeczeństwie i za ograniczające i nieefektywne uznaje podejście, które zakłada nieprzekraczalne ograniczenia w rozwoju kogokolwiek. Sądzę, że każdy kto miał okazję pracy z dziećmi i młodzieżą autystyczną wie sam ze swojego doświadczenia jak często może zostać zaskoczonym i jakże często jego przekonania upadają w konfrontacji z bezpośrednim doświadczeniem komunikacyjnym. Zamykanie  się w utartych przekonaniach, definicjach etc. nigdy nie będzie sprzyjało pracy wychowawczej i pedagogicznej. Myślę, że każdy nauczyciel i wychowawca powinien o tym pamiętać, niezależnie od sumy porażek i sukcesów w jego pracy. Jest to także podstawowa zasada działalności naukowej, a za taka należy uznać oddziaływanie pedagogiczne na drugiego człowieka. Pedagog poznając swojego wychowanka poznaje także samego siebie i to dzięki swojemu wychowankowi, co powinno przypominać o potrzebie nieustannej pokory i skromności wobec kolejnych wyzwań związanych ze swoją pracą i przestrzegać przed stawianiem ostatecznych opinii.

Osoby z autyzmem najczęściej charakteryzuje się poprzez ich kłopoty komunikacyjne z otoczeniem. Syndrom Landaua – Kleffnera, czyli poważny rozwój afazji dziecięcej, trudności artykulacyjne i trudności w rozumieniu mowy, mutyzm, czyli brak możliwości porozumienia z innymi kanałem werbalno-słuchowym, odosobnienie od najbliższego otoczenia społecznego, usilne naleganie na pozostawanie zamkniętym w swoim wąskim kręgu zainteresowań i ogólne nieuleganie wpływom zewnętrznym to najważniejsze objawy autyzmu u dzieci. Cały ten zespół objawów wymienianych przy orzekaniu autyzmu wskazuje na zasadniczy problem, który stawia się w pracy z  autystykami, a mianowicie barierę komunikacyjną. Z punktu widzenia przyjętego w mojej pracy nie są istotne przyczyny endogenne. Bez wątpienia znajomość najnowszych badań dotyczących przyczyn występowania autyzmu jest niezwykle ważna przy próbach działań profilaktycznych, ale dla pracy z autystykami jest to sprawą drugorzędną. Dużo ważniejszy jest bezpośredni kontakt i zaangażowanie w proces kształtowania rozwoju człowieka, któremu poświęca się swoją pracę, a do tego współpraca z rodziną dziecka i z kadrą pedagogiczno-wychowawczą.

W praktyce przy prowadzeniu zajęć ważne są osoby wspomagające, które dbają o bezpieczeństwo dzieci i komfort pracy. Jednocześnie niekorzystnie na przebieg zajęć wpływa zbyt duża ilość osób wspomagających.. Rzecz jasna wszystko zależy od wielkości grupy zajęciowej i zaufania pomiędzy opiekunami grupy. Niewątpliwie jednak im więcej osób dorosłych zaangażowanych jest w prowadzenie zajęć, tym więcej zmiennych należy brać pod uwagę w trakcie ich przygotowania i przede wszystkim w trakcie zajęć. Poznawanie wszystkich osób zaangażowanych w proces jest długotrwały i bardzo ważna jest stałość grupy. Oczywiście to nie zawsze idzie w parze z realiami, ale warto brać to pod uwagę przy projektowaniu planu działania. Trudno także oczekiwać by zawsze udało się twardo trzymać przyjętego planu. Bardzo dużo zależy od zdolności improwizacyjnych prowadzącego zajęcia. Im większa wiedza teoretyczna, tym lepiej, ale bez intuicji i zdolności improwizacji bardzo trudno byłoby sprostać wymogom związanym z pracą z dziećmi autystycznymi. Każde spotkanie zawiera w sobie dozę przeżyć będących kontynuacją spotkań poprzednich, ale nigdy nie należy spodziewać się, że prowadzenie zajęć będzie tylko wypełnianiem powziętych wcześniej pomysłów.

Wiedza i umiejętności związane z improwizacją muzyczną także są czymś, co należy ćwiczyć, by nieustannie poszerzać zakres repertuaru swoich możliwości. Należy pamiętać także o różnym stopniu umiejętności i talentu muzycznego uczestników. Nie warto zmuszać kogokolwiek do wykonywania zamierzeń prowadzącego. Ważniejsze byłoby rozpoznanie aktualnych potrzeb uczestników i próba dostosowania przestrzeni tak, aby pozwolić im na twórczą aktywność w trakcie zajęć. Tylko otwartość i życzliwość może pozwolić na stworzenie warunków, w których nawet dzieci niezainteresowane działaniem muzycznym zaciekawią się z czasem dźwiękiem i możliwościami związanymi ze słuchaniem i graniem.

Niezbędne jest zorganizowanie instrumentów muzycznych. Nie ma tu żadnych reguł, a wszystko zależy od możliwości materialnych i wyobraźni prowadzących zajęcia. Należy także pozwolić na szeroką aktywność ruchową. Dzieci z autyzmem bardzo często poprzez ruch wyładowują swoje napięcie. Bywa to postrzegane jako problem do wyeliminowania, ale zajęcia muzyczne powinny być okazją do swobodnej ekspresji taneczno-ruchowej i nierozsądne byłoby ograniczanie przyzwyczajeń ruchowych, które w przypadku innych zajęć bywają przeszkodą dla realizacji ich założeń.

Kontakt z uczniami jest podstawą pracy terapeuty muzycznego; trzeba próbować uzyskać maksimum indywidualnej relacji z każdym podopiecznym korzystając z dostępnych środków. Dobór i ilość instrumentarium także zależy od przebiegu zajęć i możliwości w danej grupie. Doskonale sprawdzają się instrumenty perkusyjne i klawiszowe. Większą trudność sprawiają uczestnikom instrumenty dęte, ale warto o nich pamiętać w kontekście rozwijania sprawności aparatu mowy. Rozpoznawanie charakteru uczniów powinno przebiegać wieloaspektowo. Ostrożna obserwacja zachowań i reakcji uczniów jest nieodzowna dla wprowadzania jakichkolwiek udoskonaleń pozwalających na uzyskanie lepszego kontaktu z uczniami. Nie należy oczekiwać od wszystkich uczestników wyraźnych zainteresowań muzycznych. Rozsądniej jest traktować muzykę jako pretekst pozwalający na rozwijanie innych funkcji poznawczych i zmysłowych każdego z podopiecznych. Warto brać pod uwagę stopień rozwoju zdolności każdego z uczniów, zauważać aktualne fascynacje, by próbować wzmacniać reakcje, które uznaje się za korzystne jak i hamować te, które mogłyby być w przyszłości szkodliwe dla dalszego rozwoju dziecka.

Warto zauważyć, że obecnie panujący model wciąż za rzadko zakłada tworzenie grup wychowawczych dla uczniów z deficytami rozwojowymi w połączeniu z uczniami w pełni sprawnymi. Zamykanie się w grupach dzieci wykazujących podobne zaburzenia, bez dążenia do integracji, może ograniczać możliwości autystyków. Niewątpliwie grupy integracyjne mają także pozytywny wpływ na uczniów w pełni sprawnych. Uczy to współczucia i potrzeby dostrzegania pozytywnych stron wynikających z różnic między ludźmi i ich możliwościami. Osoby pełnosprawne także mogą dużo zyskać z uczestnictwa w takich zajęciach. Nie można oczywiście zapominać o rozwijaniu potencjału każdego uczestnika zajęć i zrównoważonym kształtowaniu umiejętności interpersonalnych i społecznych.

Podstawową metodą pracy z uczniami autystycznymi jest improwizacja. Kształtowanie przestrzeni dźwiękowej w oparciu o obserwowane zmiany w relacjach między członkami grupy . Każdego członka grupy należy indywidualnie zachęcać do podjęcia działania, zwracać uwagę na pozytywne reakcje u innych uczniów, tym, którzy nie od razu są gotowi na wspólne muzykowanie. Ćwiczenia rytmiczne czy harmoniczne należy wprowadzać w ramach dostępnych możliwości. Kiedy tylko zauważy się większe skupienie uwagi u większej ilości uczestników zajęć, trzeba skrzętnie wykorzystać okazję do stworzenia dialogu między dziećmi, do wprowadzenia elementów kompozycji, podstaw teorii muzyki. Zajęcia muzyczne są także doskonałym pretekstem do wprowadzania i powtarzania zarówno elementów związanych z wiedzą językową jak i matematyczną, plastyczną i przyrodniczą. Wielowymiarowość muzyki pozwala na stwarzanie i realizowanie ćwiczeń, które z powodzeniem mogą rozwijać wiedzę i kompetencje z różnych dziedzin nauczania.

Bardzo baczną uwagę poświęcać należy obserwacji swoich własnych zachowań jako osoby prowadzącej zajęcia. Praca z dziećmi i młodzieżą, a szczególnie z osobami tak wyjątkowymi i wrażliwymi jak autystycy wymaga skrupulatnej analizy samego siebie, badania i kwestionowania swoich motywacji, bycia gotowym na przekształcenie dotychczasowego punktu widzenia. Należy być przygotowanym na potrzebę przepracowania swoich własnych ograniczeń, walkę z kompleksami i słabościami, które bardzo łatwo mogą uwidocznić się w pracy z dziećmi autystycznymi. Zawsze pamiętać trzeba, by nie ukrywać swoich niedociągnięć kosztem okłamywania samego siebie, a przede wszystkim kosztem okłamywania swoich podopiecznych. Fakt, że nie zawsze łatwo o niepodważalne potwierdzenie popełnianych w pracy błędów nie oznacza, że nie jest się odpowiedzialnym za swoje działania, a nauczyciel i wychowawca ma obowiązek naprawiania błędów, które popełnić może w najmniej spodziewanym momencie.

Wpisz treść wiadomości.
Wpisz swój adres email.Przepisz kod z obrazka.